powrót do rajdów i zlotów

Mafia Story


popełnione 12 lipca 2003





     ---


Tommy z piskiem wystartował spod baru brata Moreliego. Silnik wskoczył na obroty, gaźnik tylko kilka razy zachłysnął się zbyt dużą dawką paliwa, a Paulie odkrecał szybę - by zaraz wystawić przez nią Colta 1911.

Czarne Coupe wpadło zamaszyście na chodnik, składając się okropnie. Zajęczało metalicznie podwozie, posypało się szkło rozbite przez grad kul wystrzelonych z Tommy Guna pościgu. Gablota śmignęła poprzez klombik niebieskich bratków, zeskoczyła bokiem z kilku schodków i wpadła po EL* cudem mijając słupy nośne. Ford prześladowców ściął znak zakazu parkowania, potrącił niewinnego pieszego...

Nie zważając na czerwone światło, zakręcił do oporu fajerą w lewo, kierując się na Guliano Bridge. Auto niebezpiecznie za daleko wychyliło kuper, o kurcze, przeciagneło go! Pełen Aaltonen**. To jeden z pocisków trafił tylną oponę, która z wielkim świstem wyzionęła całe powietrze... Zgrzytnęła skrzynia biegów, wskoczył pierwszy bieg, lecz zanim ruszyli, zielony Ford z całym impetem przywalił w ich bok. Wystartowali niczym rasowy bolid wyścigowy. Tommy sprawnie przerzucił na dwojkę i silnik rzeził pod górę.

Na szczycie mostu wcisnął gaz do deski, nie zwaąając na straszny ruch o tej porze dnia. Z przestrzelonej chłodnicy buchały kłęby pary, nadszarpnięty tylny zderzak ciagnął się z grzechotem po ulicy. U wylotu mostu stał kordon policji...

Tommy i Paulie pochylili głowy, kierujac nos Hudsona pomiędzy dwa policyjne Chevrolety. Na chwilę zaparło im dech, siła uderzenia rzuciła na deskę rozdzielczą... Ale tylko na chwilę, bo zaraz ludzie Moreliego dali im dubla w nieszczęsny zderzak...
Tommy strzelał, a przynajmniej starał się strzelać celnie, podczas szaleńczej jazdy ulicami miasta. Łuski turlały się po wnętrzu Hudsona, tylna szyba nie istniała, zwłoki opony toczyły się po bruku. Gablota tańczyła jak baletnica na lodzie, z tą różnicą, że baletnica panowała nad sobą...

Tommy pokazał iście rajdowe umiejętności, wpadając na pełnym gazie w uliczkę niewiele szerszą od wozu, a raczej wnekę pomiędzy dwoma budynkami. Zerwał jakieś pranie, rozwalił metalowym zderzakiem jakieś skrzynie, przeleciał przez piach i wyskoczył na tory tramwajowe...

Motorniczy szynobusu zdrętwiał, obolały Tommy skontrował i poleciał na ogrodzenie stadionu... Paulie w międzyczasie oberwał, raczej niegroźnie, ale już nie strzelał. I tak skończyły mu się naboje... Pościgu, zarówno policyjnego, jak i konkurencyjnej grupy, nie było widać. Przez stadion przejechali na uliczkę prowadzącą do magazynów ich szefa. Na przejeździe kolejowym był tłum ludzi i stał... radiowóz Higway Patrol'u. Temu wózkowi nie byliby w stanie uciec, nawet gdyby ich Hudson był nowiutko z Detroit. Tommy skrecił na nasyp kolejowy, dekiel ze sflaczałego koła poleciał na spotkanie z krzakami. Sypneło się potłuczone szkło, rozpraszając na ułamki sekund promienie słoneczne i pokrywając łuk efektownym wzorem...

To tylko niecały kilometr, ich stary Hudson wytrzyma, musi wytrzymać... Z naprzeciwka pedził pociąg. Buchał parą, i przeraźliwie gwizdał. Wąskie koła Hudsona nie pozwalały zeskoczyć z szyn. Parowóz był coraz bliżej, czuł jego żar... i przeleciał torem obok. Na klaksonie wpadli na poesję, szczęście, że Boss po ostatnich przeżyciach kazał kilkoro ludziom zawsze stać z bronią w pogotowiu. Auto Tommiego nie zatrzymało się jeszcze po kilku pląsach, kiedy on wyskoczył z niego. Przewrotka i stał już za ogromnym tylnym błotnikiem ze swoja spluwą gotową do strzału...

Pierwsi byli ludzie Morelliego. Mała seria po aucie i Ford efektownie po wybuchu baku podskoczył na kilka metrów w górę, wykonał fikołka i opadł na dach... Zamknijcie bramę - krzyczał Tommy... Muszę Cię zawieźć do doktora, Paulie... Sam, Sam!!!
Siądziesz na pace z Pauliem, weźmiesz spluwę i gdyby coś, to wal... Silnik ciężarówki ospale zapalił, tommy bez ceregieli brutalnie wcisnął mu jedynkę i ruszył...




All rights reserved. Copyrights © by KajTan.


o------------------------------------o
KajTan
Polski Fiat 125p  1968        1300cc
www.fiacik.prv.pl
o------------------------------------o

* EL - Kolejka nadziemna - dzisiejsze metro, ktore zostalo zywcem pochowane ;)
** - manewr nazwany tak od nazwiska pierwszego wykonawcy - pelen obrot o 360 stopni i kontynuowanie jazdy






powrót do strony głównej